życie w obrazkach: co robię i gdzie jestem gdy nie dodaję postów. / uwaga, niezły tasiemiec;)

13:37:00


UWAGA: wyszło bardzo długo, ale jeśli ktoś chcę zwrócić uwagę na same zdjęcia a nie opisy, i tak będzie krótko. a jeśli chcecie poczytać, łapcie za coś do picia i usiądźcie wygodnie.

ostatnio bardzo często znikam, na dłużej bądź krócej. powoli wszystko wracało do normy, ale oczywiście coś musiało pójść nie tak, więc lustrzanka odmówiła posłuszeństwa. oddałam ją do reklamacji, zobaczymy co będzie. zapytałam Was na facebooku, czy wolicie recenzję czy post właśnie taki, który się pojawi. czyli gdzie jestem gdy znikam;) postanowiłam, że będzie pojawiać się on regularnie. jednak dzisiejsza wersja będzie większym misz-maszem. zrobię małe podsumowanie wakacji, oraz ostatniego miesiąca razem:) myślę, że coś podobnego będzie się pojawiać właśnie raz w miesiącu, macie ochotę?

jeszcze słowem wstępu, powiem, że ten post zajął mi ogromnie dużo czasu. przejrzenia miliona zdjęć, wybranie, edytowanie, pomniejszanie, zrobienie kolaży. jednak bardzo miło mi się to robiło, bo gdy patrzę na te zdjęcia przypomina mi się wiele cudownych chwil z takowymi ludźmi:) mam więc ogromną nadzieję, że się spodoba, gdyż włożyłam w niego wiele siebie, prywatnego życia i traktuję go nieco bardziej personalnie niż inne. 

 / 1. / wakacje rozpoczęłam zaraz po maturze, wyjazdem do mojej kochanej K. do katowic.  wybrałam się pociągiem, i nie było tak źle. pewnie dlatego, że miałam cały przedział dla siebie;) / 2. / parę dłuższych chwil upłynęło mi więc na oglądaniu iron man'a. uwielbiam! / 3. / po ponad 11h jazdy, i wariowania z nudy, zmęczona acz zadowolona przywitałam katowice. w słuchawkach jak zawsze na tę okazję mając TO.

/ 1. / wybrałyśmy się oczywiście m.in. do CH silesia oraz lumpeksów, a łupy z tych wypraw pokazywałam TU. / 2. / wstąpiłyśmy też na imprezę do klubu Spiż. i chodź całość nie przypadła mi zbyt do gustu, sala w której się bawiłyśmy owszem. fajni ludzi, sympatyczni barmani. me like it! / 3&4. / zawitałam też w odwiedziny do bytomia. to dla mnie jedno z miejsc do wytchnienia, oderwania się od wszystkiego.

 / 1. / po powrocie na jednym ze spacerów w sopocie z mamą, zauważyłam owoce w czekoladzie. oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie wzięła…no właśnie, kto zgadnie jakie owoce i w której czekoladzie zawsze biorę? ;) / 2. / i oczywiście musiałam od razu zobaczyć się z juli! będzie Jej tu dużo, tak więc przygotujcie się;) / 3. / wybrałyśmy się też na zakupy. żałuję, że nie kupiłam tego swetra który widnieje na zdjęciu. jednak gdy sie zdecydowałam już ich nie było, tak bardzo ja.

 / 1. / w międzyczasie pomagałyśmy z juli wypełniać szkolne papiery, oceny semestralne i inne takie. i przy okazji wariować, jak zwykle gdy jesteśmy w jednym pokoju. :D / 2. / jednym z powodów dla których uwielbiam lato, jest ilość pysznych owoców! już tęsknie za arbuzem, a jeszcze tyle trzeba na niego czekać. / 3. / jednak w lato niestety często łapie mnie okropne AZS, i wtedy najczęściej wieczorami wyglądam właśnie tak.

/ 1. / niedługo po tym, ruszyłam na rodzinną wyprawę do stolicy, gdzie odwiedziłam najcudowniejszych ludzi na świecie; monię, rafała & najsłodszego ignasia! <3 no spójrzcie na niego, przecież jest do schrupania! przepadłam! / 2. / red lips, i don't care! buziaki ze słonecznej warszawy przesłać musiałam. / 3. / tak bardzo lubię te widoki. / 4. / i oczywiście selfie na zakupach, bo inaczej nie byłabym sobą. / 5. / bananowe piwo okazało się być jednym z moich nowych alkoholowych ulubieńców. / 6. / jednak nic nie przebiło bubble tea, do której pałam miłością w najczystszej postaci!

 / 1. / po powrocie wybrałam się z rudzikiem na koncert rihanny. mimo wszystko bawiłyśmy się świetnie, co umiemy razem w każdych warunkach. miałyśmy bowiem parę okazji do przećwiczenia:D / 2. / selfie w nowym sweterkowym ulubieńcu, czyli neonowym prezencie od kochanej K. / 3. / z którą postanowiłyśmy któregoś dnia po pracy skoczyłyśmy na spontaniczną imprezę. jak się ponownie okazało, spontan wychodzi nam na dobre. / 4. / będąc w domu zajadałyśmy pyszne ciasta mojej mamy. / 5. / a z rudzikiem tradycyjnie wybierałyśmy się do sopotu na mrożony jogurt z dodatkami. / 6. / natomiast z K. wariowałyśmy na karaoke, próbując podbijać scenę starym jak świat kawałkiem: jeden osiem L - jak zapomnieć. szło nam, hm, lirycznie gorzej, tanecznie o wiele lepiej:D / 7. / zdrowa sałatka z mniej zdrowymi frytkami; moja słabość. cóż, równowaga być musi;) / 8. / burżuje w starbucks, w końcu się gra się ma. szczególnie jak ktoś za nas płaci:D / 9. / i ten piękny dzień w którym przywitałam swoje nowe dzieciaki<3 / 10. / oraz chillowałam w zatoce sztuki w sopocie. zacne miejsce! / 11. / na najlepszym spontanie ciągnącym się do 7 rano, po obejrzeniu wschodu słońca, ratowałam środowisko, każąc eljotowi łowić to co 'przypadkowo' wrzucił;) / 12. / oraz nadrabiałam zaległości z cudownym człowieczkiem który mimo tego, jest wrednym dupkiem. :D ale i tak uwielbienie wielkie nas łączy.

tutaj zdjęcia nieco mi się niestety pomieszały, wybaczcie. 
/ 1. / któryś z kolei wycieczka po ukochanym sopocie, i pyszne owoce ze śmietaną. / 2. / nagrywanie filmiku trwało godzinami, a mój aparat irytował nas strasznie, ale w końcu się udało. możecie obejrzeć TU. / 3. / a któregoś kolejnego dnia juli zajadała gofry, czekając aż skończę pracę. / 4. / a ja próbowałam zaprzyjaźnić się z brwiami, które nie jedyny raz nie zostały mi dobrze wykonane. akurat jak chciałam aby takie właśnie były. więc bawiłam się kredką, i otrzymałam zadowalające efekty. / 5. / uwielbiam oglądać zachody słońca, szczególnie w podróży. / 6. / shine bright like a diamond! ultrafiolet  mi pasuje;)  / 7. / w zamieszaniu przy przygotowaniu się na wesele, zapomniałam o pędzelki do eyelinera, więc kreski robiłam wykałaczką. myślałam, że zajmie mi to wieki jednak dałam radę całkiem szybko! / 8. / w czasie poszukiwania wykałaczek zrobiłam sobie lekko naburmuszoną selfie, za to w pięknym lustrze! / 9. / zanim wyruszyliśmy (ja bez pędzelka) z bytomia do piekar, dostałam pyszne śniadanie, tak to ja bym mogła codziennie! / 10. / weselnie, w najcudowniejszej sukience jaką posiadam. / 11. / (i tu lekko pomieszana kolejność) przed wyjazdem odwiedziła mnie jeszcze moja kochana michelle, prosto z ukochanej Holandii. / 12. / nastąpiła też transformacja mojego iPhona, który dostał nową tapetę.

Holandia, here we go! 
 / 1. / 'jedziemy tam gdzie nic złego się nie zdarzy  nasi ludzie będą tam razem z nami' czyli kierunek holandia z juli, moją mamuśką i ciocią. / 2. / i pięknie zachodzące słońce pod koniec nieco męczącej, ale cudownej i pełnej śmiechu drodze. / 3. / następnego dnia pierwszy wyjazdowy spacer po herveld, czyli cudownie pięknej i idealnej okolicy. / 4. / tak właśnie urocza i słodka juli czekała aż w końcu się wyszykuję. na prawdę robiłam to szybko! / 5. / (uwaga inside joke) to nogi czy parówki? parówki czy nogi? / 6. / chillując w ogródku, zdobywałyśmy sympatie zary, czyli jednego z słodszych psów na świecie. / 7. / oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie znalazła kolejnych butów do wpisania na wishlistę. to właśnie te jordany mnie rozkochały w sobie. / 8. / tak samo jak rozkochał nas deser w burgerkingu: lody z oreo. prze-py-szne! jadłyśmy ostatnio w trójmieście, i to totalnie nie to samo.

 / 1. / trafiłyśmy na szczęście nie tylko na deszczowe dni, ale też i na takie w których okulary były niezbędne. idealnie! / 2. / michelle po przejrzeniu mojej walizki i wybraniu paru rzeczy, rozsiadła się wygodnie i stwierdziła, że powyrywa mi włosy robiąc warkocz. taka kochana! / 3. / juli natomiast nie zapomniała sfotografować bardzo istotnej dla nas rzeczy: wnętrza lodówki. same pyszności, oj taak, nasze brzuchy były zadowolone. nasze ciuchy mniej :D / 4. / sweet focie podczas popołudniowego odpoczywania były wskazane, wręcz konieczne! / 5. / będąc w arnhem  dojrzałyśmy uroczego kolesia na swagu, w jednoczęściowym kostiumie które uwielbiamy. był uroczy:D / 6. / a tak właśnie zacieszam w drodze do sklepów, oj tak. to jest to co tygryski lubią najbardziej. / 7. / a tu czas na chwalenie się piżamowymi zdobyczami z primarku. tyle wygrać! / 8. / oraz paradowanie w ulubionej bluzie, która wzbudziła niezłe zainteresowanie na ulicach i facebooku.

przy pisaniu posta zauważyłam, że jedno zdjęcie się powtarza. baardzo przepraszam, jak widać, zamieszałam się:D
/ 1. / w aucie zawsze następowało wypróbowanie nowych produktów, oraz- oczywiście- selfie, tym razem z podkładem. tak kreatywnie;) / 2. / no i przyłapana zostałam też na sprawdzaniu faceboonia i bloggera, ach i youtuba. takie zaskoczenie, wiem! /3. / wróć kolaż wyżej:D - no comment, wybaczcie. /4. / 'swaggerskie selfie' czyli nuda w drodze powrotnej, w której to zrobiłyśmy ponad 1000 zdjęć. panna karina widziała większość, może potwierdzić:D / 5. / czy to wymaga komentarza? nie kłamcie, że nie robicie takich zdjęć! :D a jeśli tak, to wieeele tracicie. i uwierzcie, były gorsze;) / 6. / a tu już słodkie my pozujące na zdjęcia na instagrama. / 7. / oraz moja super istotna umiejętność robienia selfie typu "o nie nie chcę zdjęć!" to samo praktykuje segritta o czym mogliśmy przeczytać TU. / 8. / no i moja/nasza kolejna ulubiona poza pt "wtf, masz problem?" nie mam wytłumaczenia :D

/ 1. / tak właśnie wyglądam zaraz po przebudzeniu. (oczywiście przy składaniu ucięłam kolczyki, czyli coś co najbardziej podobało mi się w zdjęciu, brawo ja) / 2. / a taka będę miła jeśli budzicie mnie za często. więc jeśli nie chcecie widzieć mnie wkurwionej, dajcie mi się wyspać. a później zjeść:D / 3. / no i napić czegoś dobrego. nam powrót umilała między innymi pyszna arizona. czułyśmy się niczym kian/jc/macbarbie. / 4. / po drzemce przyszedł czas na kolejną część szeroko pojętych selfie. nasze języki też miały chwile chwały. / 5&6 / czyli kolejny poziom selfie: fotki gdy śpimy. no ale powiedzcie, nie wygląda jakby robiła to osoba trzecia? :D owszem! takie właśnie umiejętności zdobywamy w trasie. / 7. / taka była nasza radość gdy w niemczech znalazłyśmy burgerkinga i zatrzymałyśmy się na lody oreo… / 8. / …taka zaś była reakcja gdy okazało się, że akurat lodów tam nie posiadali. / 9. / kto zgadnie jak bardzo polubiłam arizonę? ;)
totalny miks kolejności, wybaczcie ale przy składaniu tego kolażu wystąpiły problemy techniczne. 
/ 1. / kto zgadnie która z pań to moja mamuśka? ;) - nie tylko my grałyśmy modelki w trakcie naszego pobytu, co ślicznie tu widać. / 2. / no i jak tu jej nie kochać?! / 3. / tak, tak, to fakt. jesteśmy słodkie! nawet nam się zdarza. / 4. / a juli to już w ogóle bardzo często;) / 5. / (zapewne zostanę zabita za to zdjęcie:*) ale czasem pojawia się berta i wtedy jestem w szoku. / 6. / TAK, selfie z jedzeniem też opanowałam. a co. raz się żyje.

po powrocie z Holandii, wybrałyśmy się z mamuśką do bytomia. 
 / 1. / pobudka o pogańskich godzinach to nie jest moja mocna strona, jak widać. / 2. / po wyprawach polskimbusem, autobusem oraz sporym spacerku wreszcie przywitałyśmy bytom, i ucieszoną z naszej wizyty mamę. / 3. / następnego dnia wybrałyśmy się na wystawę psów, na której czekała karolcia i najpiękniejsza tequila na świecie<3 - przyjrzyjcie się, nie tylko oczy ma różnego koloru, wąsy po różnych stronach pyszczka też. / 4. / (znowu mądrze ucięłam psa…edytowanie o 2 w nocy to nie moja mocna strona) nawiązywałam dobre kontakty z psami, widać nie tylko z ludźmi się dogaduje. / 5. / w drodze do katowic mijamy spodek, czyli jak nawija Miuosh "w okolicach spodka i ronda" ;) / 6. / załapałyśmy się też na święto ziemniaka, gdzie oczywiście z zapałem pałaszowałam ulubione 'chipsy' na patyku. / 7. / mama natomiast pokazywała, że jest kotem! / 8. / całusy od tequili, tyle wygrać<3 / 9. / kolejny zachód, w kolejnej drodze. / 10. / kolejne selfie, z tych "bo włosy mi się układają"

z katowic powędrowałyśmy do warszawy. 
/ 1. / droga bez dounata, to droga stracona. / 2. / jak twierdzi robcio tutaj "wyrywałam na słodkie oczka" what can i say? / 3. / po paru miesiącach znowu zawitałam do uroczego minimężczyzny ignasia<3 / 4. / który jest najprzystojniejszy! no co się dziwić, jak ma tak urodziwych rodziców! / 5. / taka zadowolona jestem, pijąc kawę. niewiarygodne, ale powoli zaczynam ją lubić. świat się kończy;) / 6. / jedno z najcudowniejszych miejsc na ziemi, na pewno w warszawie. mr. pancake! polecam, same pyszności. / 7. / nie skromnie powiem, że wyraźnie ignacy woli mnie od mojej mamuśki:D / 8. / mr. pancake serwuje również zacne burgery:D

 / 1. / tak właśnie z pafskim rozpoczeliśmy studia. czyli po zajęciach skoczyliśmy na kawę. / 2. / w weekend zaś skoczyłyśmy z juli na urodziny do kochanej ewci. i ćwiczyłyśmy selfie w biegu na szpilkach. dajemy radę! / 3. / oliego już jako-tako znacie, więc powitajcie gorąco. wpadł na chwilę, został na dłuższą niż zamierzam. uwaga, tak działam na ludzi:D! / 4. / ćwiczyłyśmy również różne pozy, bo mamy ich zdecydowanie za mało, uhum. i nie pytajcie, bo nie wiem co robimy na tym zdjeciu. /5. / nie tylko my jesteśmy mistrzami selfie. robcio też daję radę! na dodatek potrafi wyglądać troche jak bieber i alfie razem. i na dodatek / 6. / pożycza mi najcudowniejszą koszulę ever, która na dodatek pachnie dokładnie tak, jak małe dzieci<3 / 7. / juli nie próżnuje i też wysyła buziaki. / 8. / ach no i selfie imprezowa, a jak by.

/ 1. / gdy mnie nie było, czekałam też na premierę do teledysku 'lolly' wiecznie oglądając to video na instagramie. / 2. / w między czasie jedząc lizaki. pick me, please! / 3. / oraz zmieniałam tapety. / 4. / i dekoracje w pokoju. / 5. / gdy doczekałam się teledysku, znowu zmieniłam tapety. / 6. / oraz zakochiwałam się coraz bardziej w kolejnym youtubowiczu. i ustawiałam go na tapetę whatsappa. / 7. / iPhone również znowu został odpicowany. / 8. / a ja znowu oglądałam teledysk 'lolly' / 9. / bądź umawiałam się na wieczorne spacery z poliną.

 / 1. / julka wyznaczała nowe trendy w modzie. / 2. / a my z pafskim zadowoleni maszerowaliśmy na wykłady i z wykładów. / 3. / wieczorne kąpiele umilają mi zaś kule, ostatnio polubiłam miodową. / 4. / kolejna kawa, z mcdonaldsa, razem z notatkami z pewnym małym marzeniem. / 5. / takie właśnie rzeczy jak komódka przywożę sobie z wakacji. tę zabrałam michelle. a w sumie dostałam;) / 6. / próbuję być groźna, ale mi nie wychodzi. / 7. / wtedy siadam z książką na ławce. / 8. / albo irytuję się, że takiej pysznej rzeczy jak goudkuipje nie ma w naszym kraju.

/ 1. / czasem najdzie mnie też wena na bardziej 'skomplikowane' mani. / 2. / bądź kolejne zakupy i bubble tea. / 3. / zdarza się też, że pracuję;) / 4. / bądź czytam książki w parku, mając ładne widoki. / 5. / i słucham z juli naszego nowego hitu od mazzi maza i sama peppera - white girls. polecam w połączeniu z teledyskiem<3 / 6. / wyskakuję też na coś dobrego z rudzikiem do sopotu.

czasem też pojawiamy się z juli na VIPowskim otwarci galerii handlowej. 


/ 1. /
 na vipowskim otwarciu riviery juli zmieniła się w julę gessler i próbowała smakołyków. mus czekoladowy był pycha! / 2. / upodobałyśmy sobie też mega wygodne niebieskie siedzenia, dzięki którym nasze nogi odpoczywały. / 3. / szczególnie moje, po oddaniu tych obcasów juli. nie służą mi one. / 4. / #bieberfiever i te sprawy. to nie ja! ;) / 5. / znalazłyśmy też urocze meloniki z uszami kota, jednak cenę miały mniej uroczą. / 6. / a ja znowu robiłam groźną minę, chyba wychodzi coraz lepiej;)


/ 1. / miłość do bubble tea po raz kolejny. uwielbiam bezapelacyjnie;) / 2. / robcio nie był zadowolony zdjęciami, ale nie miał wyboru. / 3. / (tak, uciełam juli. gr.) postanowiłyśmy poczęstować się babeczkami w tally weijl, które okazały się pyszne, ale nie dałam rady zjeść swojej do końca. / 4. / były też zdjęcia analogiem na ściance. bardzo mi się to podoba, i wisi na zaszczytnym miejscu:) / 5. / spotkałyśmy też mateo, który nagle stał się wyższy niż bym chciała:( ale i tak jest prze kochany! / 6. / następnie postanowiłyśmy z juli raz jeszcze pomodelkować. 


/ 1. / najcudowniejsza chwila ostatnich dni, czyli spotkanie z pirógiem<3 był taki kochany, że jak Go przytuliłam to dał mi buziaka w policzek. tyle wygrać! nawet nie wiecie jak tam szalałam, i trzęsły mi się dłonie:D fangirling sto procent. / 2. / następnie miałam okazję poznać cudowną jess mercedes, która na żywo jest nie tylko jeszcze śliczniejsza ale też super miła! porozmawiała z nami chwilę, porobiła nam zdjęcia do jakiegoś projektu i ruszyłyśmy dalej. / 3. / następnie udało mi się złapać prze cudowną asię koroniewską. przemiłą i cudownie uśmiechniętą osóbkę. / 4. / kochany jankiel ryzykując spóźnienie się na samolot zatrzymał się do zdjęcia, więc ukłon dla Niego! później wysłał nam w biegu pełno buziaków i machał przyjmując komiczne pozy. / 5. / miałam też okazję posłuchać na żywo ezzata, który ma cudowny głos! i jeszcze cudowniejszy uśmiech;) / 6. / dziewczyny złapały jacyków. osobiście go nie znoszę, co chyba wyczuł i ostro mnie skrytykował:) murzyński tyłek pozdrawia;) 


 / 1. / nastąpiła awaryjna sytuacja, gdy mói iPhone poważnie odmówił posłuszeństwa no i zaspałam. ekspresowe szykowanie to moja mocna strona. / 2. / juli zaś ponownie robiła słodkie elfie. / 3. / wciągając w to też barnabiasza. / 4. / skończyłyśmy na obiedzie w macdonaldzie, usprawiedliwię się, że dawno tam nie jadłam:D jak widać juli wariowała z zadowolenia. / 5. / znalazł się też i kajtusiowy, z którym jak zwykle dość dziko rozmawialiśmy, przy czym dużo gestykulowałam. tak bardzo ja:D / 6. / próbowałam też złapać selfie z największą gwiazdą panna julią C, jednak ta bardzo się śpieszyła, i nie wyszło zbyt dobrze:(



/ 1. / poza bubble tea mamy też z juli małą obsesję na punkcie naturalnego jogurtu mrożonego. kto zgadnie który mój? ;) / 2. / barba zabrała mi telefon i okulary i udawała hipsterkę. a ja ładnie pozowałam<ok> / 3. / tutaj mniej ładnie, jak ja lubię takie zdjęcia. czy to tylko ja? / 4. / podnosiłyśmy sobie też poziom energii płynnym szczęściem. 




BRAWO, dotrwaliście do końca! a na zakończenie moje trzy ulubione zdjęcia z ostatniego weekendu. na drugim bardzo pozdrawiamy ukochanego jacoba:* 






















Ci którzy dotrwali, mam nadzieję, że mimo długości się podobało.
czy w miesięcznym, duuużo krótszym wydaniu chcecie coś takiego? :) 


You Might Also Like

37 komentarze

  1. świetne zdjęcia ;)
    uwielbiam takie podsumowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Potwierdzam!:D Twoja Mama to ta bardzo atrakcyjna Pani po prawej?:> Twój naturalny jogurt mrożony to tej po lewej! :D Mam nadzieję, że nie zobaczy tego, ale musze... Kajetan ♥ Wredne dupki są fajne!
    Ech pamiętam jak Ty wtedy bidulo tak cierpiałaś :(
    Och uwielbiam meloniki, chyba sobie kiedyś taki sprawie, ale pewnie będę w nim wyglądała komicznie, przy mojej wielkiej głowie xD
    O ja pierdziele, masz zdjęcie z Ezzatem, chyba tracę przytomność. Wzywaj Ambulans! :OOOOO
    Julii jest taka śliczna. Powinna iść na fotomodeling, hajs by taki trzepała, jak małpy z drzewa banany!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak zgadłaś, po lewej! :D mniam mniam, po czym poznałaś? hahaha Kajtuś tak na prawdę jest kochany. no niestety, ale ładnie mnie wspierałaś kochana, dziękuję:*
      ten melonik był świetny! nie kumam tylko jego ceny:/ MAM ZDJĘCIE Z EZZATEM. BA, Z PIRÓGIEM MAM <3
      PADŁAM, padłam, padłam x3 :D oj tak śliczna jest<3

      Usuń
    2. Uznajmy, że chciałam napisać "po lewej" xD Ale też jest atrakcyjna :D Poznałam po dłoniach. Ezzat jest taki przystojny!

      Usuń
    3. Też mi się podoba to jak uchwyciłam to zdjęcie :D Harry tak fajnie przebija się.

      Usuń
  3. Super, chociaż długo, to warto przeczytać :) Masz ciekawe życie kochana. A w czekoladzie, to pewnie truskawki, zgadłam?
    Chętnie będę czytać i oglądać takie miesięczne posty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że się podobało i dotrwałaś do końca, Kochana:* zgadłaś! uwielbiam truskawki:D
      na pewno takie będą się pojawiać!

      Usuń
  4. Wytrwałam ;)) Tyyyle słodyczy, że zrobiłam się głodna, a o takiej porze to nie za dobrze:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajnie mi się to czytało.
    I oglądało :)

    OdpowiedzUsuń
  6. więcej takich postów! (ale troszkę krótszych xd)
    aktiwee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytając tego posta (dotrwałam do końca i domagam się więcej! jestem super, wiem) czułam się jakbym oglądała moje zdjęcia. Kochana selfie to robimy takie same hahaha. My instagramery :D :* A LOLLY katuje nadal, zresztą Cię nie zaskocze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TYLE WSPÓLNEGO! :* musimy się spotkać koniecznie jednak:D

      Usuń
  8. Czyżby chodziło o truskawki w czekoladzie ? :D
    Jejku najbardziej podoba mi się to otwarcie Riviery, jak się stało, że miałaś VIPowskie wejściówki ?
    Jacyków powiedział Ci,że masz murzyński tyłek ?!


    Takie notki raz na miesiąc jak najbardziej na tak !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TAK! :D
      się gra się ma, no dostałam:)
      nieee, że gruba jestem;)

      będą będą!

      Usuń
  9. alez Ty zabiegana jestes :D
    WOW, rzeczywiscie tasiemiec xD
    jestes taka piekna! super zdjecie jak masz czerwona szminke :)
    baw sie dobrze, korzystaj z zycia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdarza mi się czasem:D fakt, wyszło trochę jak telenowela haha. dziękuję bardzo :*
      właśnie mam zamiar! ba, ostatnio nawet myślałam, żeby Cię na spontanie odwiedzić hahaha:D

      Usuń
  10. zazdro!!! co do azs mój kolega ma a ja głupia narzekam na lekkią alergie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzisz, więc masz bardzo lekko, dosłownie:))

      Usuń
  11. Ależ się u Ciebie działo :) wow!

    OdpowiedzUsuń
  12. dobrnęłam do połowy i kurde muszę już iść xd mam nadzieję, że jutro znajdę czas na dokończenie ;d
    strasznie żałuję, że się nie spotkałyśmy jak byłaś w okolicy ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też:( ale możliwe, że w najbliższym czasie będę!

      Usuń
  13. mam jakiś w domu, ale niewiele daje.. chyba będę musiała się rozejrzeć za innym ;(

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ z Ciebie śliczna dziewczyna :) Fajnie oglądało się ten tasiemiec :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy które mają pomóc autopromocji: będą one kasowane ;)

Like us on Facebook

PRAWA AUTORSKIE.

wszelkie treści oraz zdjęcia na tym blogu, są mojego autorstwa. NIE ZEZWALAM na wykorzystywanie ich bez mojej zgody.
jeśli chcesz to zrobić, zapytaj.

Facebook Page

photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket - xclaaux