denko: zużycia styczniowe&lutowe.

11:23:00





jak widać, styczeń i luty były miesiącami całkiem dobrze sprawującymi się jeśli chodzi o zużycia. sporo produktów jest bliska sięgnięciu dna, więc mam nadzieję, że marzec również będzie całkiem niezły. przechodzimy więc raz dwa do szczegółów.

! do większości produktów recenzję są w połowie ukończone bądź całkowicie gotowe dlatego dzisiejszy opis produktów może być dość skąpy. gdy tylko pojawi się recenzja danego produktu, dołożę ją tutaj:) 


1. sół do kąpieli naturia - wersja truskawkowa - sól do kąpieli używam tylko i wyłącznie do kąpieli stóp. do całego ciała wole inne umilacze czasu. sól miała mocny, leciutko chemiczny acz przyjemny zapach. dobrze zmiękcza skórę, przyjemnie pachnie, niczego innego nie wymagałam. 5/5
2. próbki odżywki&szamponu long repair nivea - dostałam je przy okazji jakiś zakupów i postanowiłam wypróbować ich działanie. z próbkami jest tak, że niby niewiele można o nich powiedzieć, a jednak decydują o tym czy kupimy kosmetyk czy nie. cóż, gdybym to kupiła dostałabym szału. skóra głowy piekła mnie po ich użyciu niesamowicie, a następnego dnia zauważyłam łupież. włosy były matowe i oklapłe. zdecydowanie nie polecam. odradzam wręcz. nawet próbki. 0/5
3. peeling gruboziarnisty perfecta oczyszczanie - używałam raz, ewentualnie dwa razy w tygodniu. dość mocny, faktycznie gruboziarnisty peeling, chodź często tak nie jest mimo obietnic. sprawował się bardzo dobrze. typowy zdzierak. usuwał wszelkie odstające skórki. zostawiał skórę gładką. nie podrażniał, nie wysuszał. 5/5
4. płatki peelingujące lilibe - przypadkowo odkryte, stały się ulubieńcem! ułatwiają rozprowadzanie peelingu, mogą być używane solo, z wodą bądź z dodatkowym peelingiem; zależnie od potrzeb.  jedna paczka zawiera 35 sztuk, jednak jako, że nie używamy ich codziennie, wystarczają na dłużej co oznacza dobrą wydajność. 5/5




1.  sopot spa masło do ciała ziaja - jedno z lepszych mazideł jakie posiadałam. jego recenzja została już napisana, i ujrzycie ją na dniach. trochę więcej jeśli chcecie do czasu recenzji tutaj: klik. RECENZJA. 5/5



1. beyonce heat perfum - z pewnością jeden z moich ulubionych zapachów jakie posiadałam. nie jestem dobra w opisywaniu perfum, więc musicie mi wybaczyć, że tego nie zrobię. chciałabym mieć taki nos i rękę do opisywania tego co czuję jak nasza kochana digga, ale nic z tego. dla mnie ten zapach kojarzy się ze zmysłowością, elegancją&winem. zwyczajnie szalenie mi się podoba. i jak tylko zużyję zapasy, zakupię ponownie. 5/5
2. have fun perfum - rossmannowskie cudo. wszyscy mi mówią, że pachnę escadą. zapach słodki, przyjemny. kojarzy mi się ze słońcem, latem, zabawą. zadziwiająco długo utrzymuję się na skórze, i jest dość intensywny.  5/5



1. zmywacz po paznokci bez acetonu cien - kupiony w potrzebie, gdyż zapomniałam zakupić ulubieńca z isany. nie lubię tego zmywacza. niszczy mi płytkę paznokcia, zostawia skórki w złej kondycji. nie polecam. jedyny jego plus to opakowanie, które używam do przelewania zmywacza z isany. tego więcej nie zakupię. 1/5
2. zmywacz bezacetonowy z wapniem cree - szykuję się jego osobna recenzja, gdyż było to jedno z milszych zaskoczeń kosmetycznych ostatnich czasów. nie kupowałam go osobiście, więc muszę się dowiedzieć gdzie można go dostać. bardzo dobrze zmywał, był wydajny, nie robił nic złego z paznokciami ani ze skórkami. i po paru sekundach od aplikacji faktycznie miał zapach "klasycznych perfum" RECENZJA 5/5


1. miniaturka kremu do rąk z masłem shea l'occtiane - otrzymany w którymś boxie, czekał na swoją kolej. również szykuję się jego pełna recenzja, gdyż wystarczył na bardzo długo, i wyrobiłam sobie o nim zdanie. pozytywne, tak dla ciekawskich. bardzo dobrze nawilżał, dość szybko się wchłaniał. jedyny minus to zapach. nie przeszkadzał mi, ale też nie zachwycał. 4,5/5
2. krem do rąk 5%mocznika isana - bardzo dobry krem, który również ma już recenzję gotową do spisania na bloga. bardzo dobrze nawilża,dobrze się wchłania.nieco przeszkadzał mi zapach. nie będę pisać więcej. niebawem recenzja. RECENZJA  4-/5
3. odżywka diamentowa moc eveline. - najlepsza odżywka jaką posiadałam. odbudowuje paznokcie, sprawia, że są twardsze. recenzja TU 5-/5


1. lawendowy szampon do włosów przetłuszczających się ziaja - bardzo dobry produkt, pełna recenzja TU 4-/5
2. przeciwłupieżowy szampon yves rocher - niewątpliwie najlepszy produkt przeciwłupieżowy z jakim miałam do czynienia. oczyszczał włosy, ładnie pachniał. jest bardzo wydajny, i dobrze się rozprowadza. więcej niebawem. 5/5



1. płyn do kąpieli cien - duża butla płynu do kąpieli. kupiłam, gdyż w lidlu przypomniało mi się, że palmolive się skończył. ponownie raczej nie kupię, na pewno nie tej wersji. pienił się dobrze, jednak zapachu nie wydzielał żadnego. nie zmiękczał też wody, nie nawilżał skóry. robił pianę, to wszystko. był wydajny, ale nie wiem czy w tym przypadku to plus czy minus. jako płyn do piany, sprawował się dobrze. jednak bez szału. 2/5
2. płyn do kąpieli palmolive - ayurilvel energy. cóż za nazwa. przyjemny w użytkowaniu produkt, który pachniał dość egzotycznie i energicznie. dobrze się pienił, zmiękczał wodę. bardzo lekko nawilżał skórę, ledwo zauważalnie ale zawsze coś. wydajność miał średnią, w szczególności z porównaniem do ceny. jestem rozdarta przy tym produkcie. RECENZJA. 4/5
3.  żel pod prysznic syunny melon&oil nivea - ulubieniec w kategorii żeli pod prysznic. obłędny zapach, dobrze działa, nawilża. używanie to przyjemność. pełna recenzja TU 5/5 
4. miniaturka różanego płynu do kąpieli floral secret - jedna z miniaturek z zestawu który dostałam z jakiejś tam okazji. sama go wybrałam, skusiły mnie opakowania i kosmetyczka w urocze kropki. nie doczytałam zapachu, moja wina. nie przepadam za takim zapachem róż jaki prezentowały te kosmetyki. jednak płyn nie pachniał aż tak intensywnie, zmiękczał nieco wodę i robił dużo piany. był też bardzo wydajny. mimo zapachu współpraca przebiegała pomyślnie 4/5 


1. żel do mycia twarzy derma skin gel clarena - mój absolutny faworyt względem mycia twarzy. produkty clareny są produktami dostępnymi w salonach kosmetycznych, warto się rozejrzeć. nie wiem czy są dostępne w internecie, przynajmniej gdy szukałam jeszcze ich nie było. żel starczył mi na niecały rok! codziennego stosowania. miał obłędny zapach, przyjemną konsystencję, dobrze się rozprowadzał, i fantastycznie oczyszczał skórę. na pewno napiszę recenzję. i jeszcze pewniej zakupię ponownie. RECENZJA5/5
2.płyn micelarny bourjois - specyfiku tego nie trzeba raczej nikomu przedstawiać. recenzja również już czeka na przepisanie na blogspot. po zużyciu całej buteleczki, jestem zachwycona. stawiam jej jakość na równi z biodermą, jak nawet nie wyżej. zdecydowanie ma plusa za cenę. doskonale oczyszcza skórę, zmywając z niej wszelki makijaż. nie wysusza skóry ani jej nie podrażnia. przyjemnie pachnie i jest bardzo wydajna. RECENZJA5/5
3. tonik bioaloesowy ziaja - bardzo wydajny produkt. przyjemnie orzeźwia twarz po umyciu, i przygotowuje do nałożenia kremu. nadaje się też na oczyszczenie skóry w ciągu dnia. poradził sobie też na podrażnioną bublami skórę, za co ma plus. zapach był średni, ani przyjemny, ani rażący. cena groszowa, szczególnie w porównaniu z wydajnością. polecam. 5/5
4. krem do twarzy na noc isana med - fantastyczny krem, którego używam na dzień i sprawuje się w tej roli wyśmienicie. bardzo ładnie i porządnie nawilża, szybko się wchłania i jest wydajny. pełna recenzja TU. 5/5




1. płyn na trądzik do stosowania punktowego afronis - fantastyczny produkt dostępny w aptece za niecałe 11 zł. wydajny, radzi sobie nie tylko z trądzikiem, ale i z uczuleniami. stosowałam go na ramiona gdzie mam straszne uczulenie i ogólne kłopoty skórne. bardzo dobrze sobie radzi. przy częstym stosowaniu trochę wysusza. ze stosowaniem na twarzy należy uważać, bo tam wysusza jeszcze szybciej. jednak efekty działania widać już po prau dniach systematycznego stosowania.  5/5
2. antyperspirant w sztyfcie dove go fresh - całkiem przyjemny zapach, bardzo wydajny produkt, chociaż małej końcówki nie dało się zużyć; sztyft odpadał. czasem uprzykrzał współpracę i brudził ubrania. dobrze spełniał swą rolę, jednak utwierdził mnie w przekonaniu, że nie przepadam za tą formą antyperspirantów. 4/5
3. wazelina czekoladowa do ust floslek - najbardziej wydajny kosmetyk jaki miałam kiedykolwiek. bajecznie pachniał, cudownie nawilżał usta. spełniał wszystkie oczekiwania, i na pewno zakupię ten produkt ponownie. RECENZJA 5/5
4. olejek zapachowy mango - nie kosmetycznie, jednak umilało mi to czas nauki, jak i relaksu. ostatnio wszyscy zachwycają się woskami, a ja właśnie w czasie tych zachwytów porzuciłam na chwilę woski i powróciłam do olejków. mango to mój faworyt. o tak. 5/5



satysfakcjonuje mnie ten wynik zużyć, mam nadzieję, że nie osiądę na laurach;) 
a jak u Was ze zużyciem kosmetyków?

buziaki, i życzę udanego dnia!

You Might Also Like

23 komentarze

  1. Bardzo lubię ten tonik aloesowy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mialam peeling perfecty i uwazam ze to jeden z lepszych jakie uzywalam:)

    calkiem spore to denko, nawet jesli zbierane przez 2 miesiace:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. racja, byłam bardzo zadowolona:)

      też uważam, że to dużo, i jestem z siebie dumna:>

      Usuń
  3. Zaciekawiło mnie to masło do ciala z Ziaji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jutro powinna pojawić się recenzja:)

      Usuń
  4. kupiłabym sobie ten perfum have fun :)

    OdpowiedzUsuń
  5. odżywka diamentowa, płyn micelarny, antyperspirant, zmywacz do paznokci - uwielbiam te kosmtyki :D ciekawi mnie masło do ciałam miałam oliwkowe i było naparwdę świetne, może skuszę się też na takie, o ile zużyje moje balsamy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. waniliowe z tej serii też mam i polecam!

      Usuń
  6. miałam te płatki z lilibe i faktycznie są niezłe:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sopot spa masło do ciała Ziaji chciałam kupić, bo podobno dobry, teraz to już na pewno kupię :D
    Dziękować :*

    OdpowiedzUsuń
  8. dużo znanych i lubianych kosmetyków! wybieram podobne marki :) i mam niemalże identyczny niu jork w pokoju :D
    (wybacz moje gadanie od rzeczy, nie spałam od daaaawien dawna)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam paplanie o niczym. a Twoje to już w ogóle!
      zobacz ile mamy wspólnego nono:D

      Usuń
  9. te perfumy z Rossa są piękne! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. have fun perfum też uwielbiam ! Ale jak byłam w Polsce to nie było w rossmanie ,nie wiem czy nie zmienili opakowania ? też planuję denko ale jak na razie cierpię na brak czasu :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam ten lawendowy szampon z ziaji, chyba nawet dwa opakowania, ale mi średnio do gustu przypadł :D

    OdpowiedzUsuń
  12. no pięknie! powaliłaś mnie ilością zużyć;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ten orientalny żel palmolive jest najcudowniejszym żelem jaki miałam :D gratuluje tak dużego denka

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow! spore denko. żel pod prysznic melon&oil nivea tez byl moim ulubiencem przez dlugi czas - po kilku miesiacach nieco mi sie znudzil, ale z checia do niego kiedys powroce

    OdpowiedzUsuń
  15. Po szamponie Nivei też miałam masakrę na głowie, za to ich żeloolejków pod prysznic nie miałam okazji spróbować, boję się. Nie dla mojej skóry takie zabawy niesety. Peelingi Perfecty lubię :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy które mają pomóc autopromocji: będą one kasowane ;)

Like us on Facebook

PRAWA AUTORSKIE.

wszelkie treści oraz zdjęcia na tym blogu, są mojego autorstwa. NIE ZEZWALAM na wykorzystywanie ich bez mojej zgody.
jeśli chcesz to zrobić, zapytaj.