czwartek, 1 grudnia 2011

welcome december please be good to me!

Dobry wieczór, witam Was w ten dość mroźny dzień.
Nie bijcie, znowu mnie nie było, wiem. Coraz częściej mam ochotę na notki na blogu, coraz częściej mam natchnienie- a czasu coraz mniej. :( Również nie sprzyja mi brak aparatu fotograficznego- co powoduje dość małą ilość zdjęć(nie jestem fanką robienia zdjęć telefonem komórkowym- chociaż zdjęcia robione moją komórką mają na prawdę zadowalającą jakość, sami zobaczycie) Jednak mam tyle planów na posty, że na pewno będą się one pojawiać z większą częstotliwością.
Dzisiaj mały misz-masz.

 Przyszedł do nas grudzień! Mimo tego, że jest on dość ponury i ciemny, jest to zdecydowanie ten miesiąc należy do moich ulubionych. Lubię śnieg, ze zniecierpliwieniem czekam na święta, kupowanie i pakowanie prezentów. Długie spokojne wieczory w domu z przyjaciółmi i dobrym filmem, bądź ciekawą książką i herbatą. Tak widzę zimę. Jednak niestety, wiem, że nie do końca będzie ona tak właśnie wyglądać. W szkole gonią nas niemiłosiernie, i nie pamiętam kiedy ostatni raz byłam wyspana (nawet w weekend nie mam tego przywileju, ale to już chyba z mojej własnej winy:))
Mimo wszystko staram sobie umilić czas który muszę przeznaczyć na naukę. Jak? Mam na to parę sposobów.


Kubek z muffinem to zdecydowanie mój ulubieniec. Kupiony w Home&You, jeszcze w wakacje. 
Kubek z misiem przywiozłam z Holandii, nie mogłam się oprzeć gdy go zobaczyłam, w teraz zalicza się do moich ulubieńców.
Ostatnie zdjęcie przedstawia jeden z dwóch kubków które dostałam od mojej julianki na walentynki. Drugi jest prawie taki sam, tylko, że z chłopczykiem. 
Tak więc herbata z moich ulubionych kubków, na pewno pomaga!
Kolejną sprawą, są muffiny. Mimo tego, że staram się odżywiać zdrowo i nie jeśli słodyczy, jest parę rzeczy, których nie mogę sobie odmówić, a muffiny do nich należą.



Jak widzicie, mojej nauce towarzyszą mi również świeczki zapachowe. Te są z Ikei. Czerwona miała zapach żurawinowo owocowy, a brązowa roznosi po pokoju zapach cynamonowo-jabłkowy , typowo świąteczny. 
Mam nadzieję, że ukochany rudzik, nie wkurzy się za ujawnienie tapety na moim komputerze- ona też napawa mnie dobrym humorem w czasie nauki. A laptop? Prawie zawsze otwarty- w celu słuchania muzyki!

Świeczki, więcej świeczek! Zawsze palą się u mnie świeczki, lubię je. 
I kwiaty, okazjonalnie też są w moim pokoju-poprawiając mi humor. :)

To tyle kochane, a ja teraz uciekam i mimo wielkiego zmęczenia idę na koncert dioxa i małpy<3 ach, miłego wieczoru!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę o nie zostawianie komentarzy które mają pomóc autopromocji: będą one kasowane ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...