wtorek, 2 września 2014

Życie w obrazkach vol3: Lato w zdjęciach.


Dzisiaj kolejna część postów, które bardzo polubiliście. Cieszę się z tego powodu, bo sama lubię je pisać. Spora część prosiła, aby pojawiały się one regularnie. Co powiedzie publikacje takich postów raz na miesiąc, dwa miesiące? :) 
Dwa poprzednie posty odnajdziecie w etykietach pod hasłem "życie w obrazkach" 
Jeśli chodzi o dzisiaj, mam dla Was zbiór z wakacji, - Nie dosłownie, bo mi jeszcze trochę wolnego zostało. - a raczej z lata. 
Zapraszam więc :) 


1./ Lato rozpoczęło się od stałego rytuału 'minutek czułości' dla mojego pisaka. 
2./ Następnie jeszcze pod początkiem lipca wybrałyśmy się z moją mamą po mego ukochanego ignasia i monię.
3./ W czasie podróży robiłam sobie milion selfie z okazji mocniejszych ust. 
4./ Po czym cieszyłam się mym ulubionymi mężczyzną, który już nie jest taki mini<3 


1./ Uwielbiam dzieci, a śpiące dzieci to już najsłodsza rzecz poza śmiejącymi się dzieciakami. 
2./ Ciocia nakarmiła się, pobawiła, popstrykała zdjęcia. A ignac zdjęcia lubi, oj lubi. 
3./ "Oć, oć!" Rozczulają mnie dzieci, co poradzę. No patrzcie na tą małą rączkę. 
4./ Niestety, po paru dniach idnaś z monią wrócili do domu, a ja ruszyłam do pracy. 


1./ Jednak praca mi nie straszna, gdy pracuje się z tak fajnymi ludźmi. 
2./ W między czasie, rozpływałam się nad Mazzi Mazem. (yep, typowa fangirl.) 
3./ No i oczywiście, wybrałam się na cudawianki. 
4./ Oraz podziwiałam moją finię, która jest najsłodsza. 

1./ Rozpieszczano mnie też prezentami w postaci nowych perfum. 
2./ A ja starałam się jeść zdrowo, co przy pracy w fastfoodach niestety jest bardzo ciężkie. Przynajmniej dla mnie. 
3./ A po pracy spotykałam się z moim rudzikiem ulubionym. 
4./ I robiłam kolejne selfie przed spotkaniem ze znajomą.

1./ A poza tym pracowałam z jul, więc było miło. 
2./ Poza wracaniem z pracy o trzeciej nad ranem, nie narzekam.
4./ A w między czasie zaopatrywałam się w kolejne książki na które nie miałam czasu, i urocze słomki. 
5./ I pracowałam jeszcze więcej, nie mając czasu na nic innego :( 

1./ W końcu znalazłam wymarzone butki, deezee nie zawodzi! 
2./ Uskuteczniałam też selfie z mamuśką. 
3./ I pogłębiałam swoje uzależnienie panami Jack&Jack zasłuchując się w ich trackach.
4./ I Robiłam też sporo no makeup day, dając swojej skórze odpocząć.

1./ Znalazłam jednak czas na szybkie zakupy i kolejne- tym razem lustrzane selfie. Bo włosy ładnie wyglądają. Toż to powód.
2./ Następnie skorzystałam z tygodniowego lipcowego wolnego i ruszyłam do Warszawy. 
3./ I to w wyborowym towarzystwie lilki! <3 
4./ A później zostało mi tylko ukraść okularki biny, i pozowanie! 

1./ Na początku nikt nie chciał ze mną pozować, ale użyłam mojego uroku i…
2&3./ ..bina zaczęła pozować ze mną! 
4./ Dołączyła też i marlena. 

1./  i lilka chętnie stawała do zdjęć. zobaczcie jaki z Niej słodziak! 
2./ Oczywiście też musiałyśmy wykonać nasze standardowe zdjęcie, ze standardową perspektywą. 
3./ W między czasie poprzytulałam się też z psem mej kochanej i ulubionej Kat. 
4./ Z którą razem z lilką gadałyśmy bez końca. 

1./ Następnie pozowałam "na palacza" przez co powstało jedno z moich ulubionych zdjęć z tego wyjazdu. random! 
2&3./ Wstąpiłyśmy też do M&S na małe co nieco. 
4./ No i oczywiście uskutecznialiśmy powroty do domu o 10 rano. Co wynikało z…

1/ Kulturalnego picia w Berlinie. 
2./ Lilka chciała przejąć posadę selfie-fotografa ale…
3./ …szybko oddała mi moją posadę. ;) 
4./ Załapaliśmy się też nacudowny wschód słońca, którego niestety z powodu pośpiechu nie udało złapać mi się na moście Poniatowskiego, a to dopiero był widok. 

1./ Miałam też okazję pojeździć na koniu na biegunach. Ach dzieciństwo <3 
2./ Powróciłam jednak do trójmiasta, gdzie miałam najbardziej romantyczne powitanie w deszczu z juli ever<3
3./ I cieszyłam się z lepszego samopoczucia jussa. bardzo się cieszyłam. 
4./ Jeździłam też z juli do IKEA, aby znaleźć to i owo do pokoju. Głównie Jej, ale i dla siebie coś znalazłam. 

1./ Zrobiłam więc małe przemeblowanie na toaletce. Chcecie notkę? ;) 
2./ I uzależniłam się od pierwszego singla Troya, z EP TRXYE. Polecam! 
3./ Nadal starałam się jeść zdrowiej przy każdej okazji.
4./ Czasem wybierałam się też na jakąś domówkę.

1./ I poznałam uroczego psiaka<3
2./ Oczywiście były też selfie z olim.
3./ Albo bezwstydne selfie samej siebie,a co.
4./ Bądź ponownie z olim, nizły z Niego model czyż nie? 

5./ Pracowałyśmy też z juli na nockach. 
6./ I kolejna piosenka od Jack&Jack. Uwielbiam. 
7./ Znalazła się też okazja do facetimu z ignacym <3
8./ I znalazłam jeszcze więcej zdjęć z domówki. 

1./ Oglądałyśmy też z juli mych J&J na TCAs. Tacy przystojni. 
2./ Grzeszyłam jednak lodami oreo.
3./ Oraz dostałam pierścionek zaręczynowy, z papryczki. od jul oczywiście.
4./ Wybrałam się też na koncert Podsiadło. 

1./ Nadal poza grzeszkami starałam się jeść zdrowo. 
2./ Jednak impreza to impreza. Na spontanie, jak zawsze najlepiej. 
3./ Odwiedziła mnie też kochana karolina, z którą poszłyśmy w tańce wielkie. 
4./ I ucieszone dzieliłyśmy się drinkami. 

1./ Miałyśmy też z kar noc swaggu. z pizzą. duża ilość pizzy! 
2./ Ruszyłyśmy też razem z mleczem na spełnienie moich marzeń, czyli koncert JT <3 
3&4./ Najpiękniejsza noc mojego życia<3 Marzenie od tylu lat w końcu spełnione i powiem Wam, że tylu emocji na raz nie przeżyłam nigdy. 

1./ K. pokazała mi też szminkę w której się zakochałam! 
2./ Jednak gdy wyjechała, musiałam się cieszyć innymi rzeczami- takimi jak słońce z rana.
3./ Gdy tylko mogłam malowałam paznokcie na mocniejsze kolory, chociaż trudno mi ostatnio dostąpić od czarnego i białego. Nie tylko na paznokciach.
4./ W końcu zrobiłam z włosami coś co chciałam zrobić dłuższy czas. W rzeczywistości końcówki są mocniej liliowe. 

Oczywiście lekko pomieszane:( 
1%2./ Jednak kiedy jeszcze K. była, robiłyśmy sobie tyle selfie, że co chwile znajduje je na iPhonie.
3./ Juli zaskoczyła mnie małym prezentem który jest tak uroczy, że oja! 
4./ A ja poświęcałam ostatnie dni w pracy na robienie selfie w tych momentach, w których nikogo nie było. 


I tak mniej więcej minęło mi moje lato. Głównie była to praca, chociaż wybrałam sporo zdjęć gdzie coś się działo :) Dzisiaj rozpoczęłam urlop, bo tak na prawdę nie wiem czy wrócę jeszcze we wrześniu do pracy. Zobaczymy. Ale dzisiejszy dzień pokazał mi jak zmęczona jestem, narzucając sobie nieco za duże tempo. Na dodatek pracuję nad paroma ważnymi rzeczami. Mam nadzieję, że będę mogła się nimi już wkrótce podzielić:) 
A jak wyglądało Wasze lato? :) 


4 komentarze:

  1. Hej kociaku, pisałaś że kilka rzeczy z mojej wyprzedaży wpadło Ci w oko ;) Zarezerwowałam je dla Ciebie, jeśli nadal jesteś zainteresowana. Daj znać na maila jaki rodzaj przesyłki wybierasz (ekonomiczna, priorytet). Buziaki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. w końcu działają komentarze, yeaaaah!
    moja pierwsza reakcja na cały post: AAAAAAAAAAAAAA!!! :D uwielbiam takie posty. :D Ty znajdujesz ciągle nasze zdjęcia na iPhonie, a ja nie mam w ogóle, bo moje wszystkie są porozmazywane. :((
    i w ogóle uwielbiam Twoje buty z deezee. są genialne! *.*
    i w ogóle uwielbiam wszystkie zdjęcia. cały post. calutki jest genialny!

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy które mają pomóc autopromocji: będą one kasowane ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...