piątek, 13 grudnia 2013

zielona butelka z zaskakująco dobrą zawartością? czyli suchy szampon garnier.





Garnier fructis pure volume suchy szampon. 
suchy szampon, czyli kosmetyk, który lubię mieć pod ręką w razie nagłego przypadku. w chwili gdy moje włosy nie wyglądają zbyt dobrze, a mi wypada nagłe spotkanie ze znajomymi, i o myciu włosów przed wyjściem nie ma mowy. wtedy do akcji sięgają suche szampony, a ja upinam włosy w koczka, wpinając do tego jakąś ozdobę. na co dzień tegoż wynalazku nie używam. zawsze, choćbym nie wiem jak była zmęczona, nawet po imprezie- a nawet szczególnie po- muszę umyć włosy. tak więc ten kosmetyk traktuje jako czyste koło ratunkowe, w podbramkowych sytuacjach, często gdy do wieczornego mycia włosów został jakiś czas, a moja fryzura nie prezentuje się tak jak bym sobie tego życzyła. 
kiedy skończył się mój specyfik z isany oraz miniaturka batiste, zakupiłam ten oto suchy szampon garniera. dlaczego? wzrok przykuła zielona butelka, a po przeczytaniu opisu i zauważeniu promocji postanowiłam się skusić. jak działał i czy przekonał mnie do siebie? 
suchych szamponów przetestowałam całkiem, jak dla mnie, sporo. i zdążyłam zauważyć, jak bardzo różnią się od siebie. przedstawiony wyżej specyfik spisał się u mnie całkiem dobrze, i są spore szanse, że kiedyś do niego powrócę. zacznijmy od tego, co przykuło w nim poją uwagę, czyli opakowanie. nie przepadam zazwyczaj za kolorem zielonym, i mało u mnie rzeczy w tym odcieniu, jednak wyjątkowo ta butelka mi się spodobała. jest metalowa, z atomizerem, który ani razu się nie zaciął, co w innych przypadkach się zdarzało. dozownik działał bardzo przyjemnie, rozpylając na włosach dokładnie tyle produktu ile chciałam. zostawiał, oczywiście siwy nalot na włosach, z którym wygląda się dość komicznie. po odczekaniu paru chwil (ja osobiście zostawiałam go na około 2-3 minuty) przystępujemy do rozczesywania, które w tym przypadku było bajecznie łatwe, i szybkie. siwy osad z łatwością znikał, nie pozostawiając nieprzyjemnych śladów po kosmetyku, a włosy wyglądały na świeże, nabierały wizualnej objętości i miękkości. nie wiem ile taki efekt jest w stanie się utrzymać; najdłużej stosowałam ten szampon przez około 6h, wiec nie wypowiem się, czy utrzyma się cały dzień. jednak mogę dodać, że po 6 godzinach włosy wyglądały dokładnie tak jak po aplikacji specyfiku. kosmetyk nie uczulał, nie powodował łupieżu czy podrażnienia skóry a jego stosowanie odbywało się bez nieprzyjemnych niespodzianek. 
podsumowując, jestem z kosmetyku zadowolona i mogę go polecić. podobał mi się efekt jaki dawał na włosach, a aplikacja należała do przyjemnych. nie jest może moim ulubieńcem, bo króluje w tym dziale batiste, jednak mogę śmiało powiedzieć, że znajduje  się na drugim miejscu. 5/5


 przykuwające uwagę opakowanie
nie zacinający się atomizer
łatwo wyczesujący się siwy osad
nabieranie wizualnej objętości i miękkości
nie uczulał
nie powodował łupieżu ani podrażnienia skóry
wysoka wydajność
nie znalazłam :) 



a Wy używacie suchych szamponów? czy uważacie je za zbędny gadżet? ;)













30 komentarzy:

  1. Śliczny Blog! : ) szczerze nie wiedziałam o tym . Obserwuję < 3 .
    Zapraszam do mnie na odświeżony blog : http://vizualny-swiat.blogspot.com/ Pozdrawiam : *

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że tak dobrze się sprawdził.
    Zostanę jednak przy Batiste :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie stosowałam suchego szamponu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie używam ich zbyt często, jednak czasem się przydają:)

      Usuń
  4. chyba nie widziałam go u siebie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może niedługo się pojawi? u nas jest już spory kawał czasu.

      Usuń
  5. Osobiście uwielbiam szampony batiste :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak są u mnie na pierwszym miejscu:)

      Usuń
  6. Musze koniecznie kupić taki suchy szampon, ponieważ nieraz potrzebuję na szybko takiego produkty, a tak lece do łazienki i szybko głowę moczę..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje włosy schną wieki dlatego zawsze mam awaryjnie suchy szampon :)

      Usuń
  7. Ja też najbardziej lubię Batiste, tego Garniera jeszcze nie miałam, ale skoro polecasz, to kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, batiste są u mnie na pierwszym miejscu!

      Usuń
  8. Ja używam suche szampony z Batiste. Mam w zapasach jeszcze Isanę. Uważam, że takie produkty są niezwykle przydatne dla osób z szybko przetłuszczającymi włosami. Nie używam suchych szamponów na codzień, bo niewidzę takiej potrzeby. Jednakże czasami wieczorem włosy wyglądają ok, a z rana wstaję i patrzę wyglądają nieciekawie. Ale w przypadku tymczasowego braku wody suchy szampon jest konieczny. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. isanę też miałam i nie była najgorsza, plusowała się gdzieś w wyższej granicy zadowolenia. jeśli chodzi o używanie suchych szamponów używam ich tylko w nagłych wypadkach, nigdy zamiast mycia;)

      Usuń
  9. najlepiej! suche szampony to błogosławieństwo naszych czasów

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli chodzi o suche szampony to jestem wierna Batiste ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja czasami jak widać potrzebuję zmiany, ale i tak zawsze wracam ;)

      Usuń
  11. No właśnie tak poluję na te suche szampony, a zawsze gdy jestem na zakupach to zapominam kupić ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeśli rzeczywiście tak łatwo pozbyć się szarego osadu po nim, to już jest mój! Po Isanie wyglądam jak osiemdziesięciolatka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie nie było z tym najmniejszych problemów:) oj tak, z isaną też miałam problem aby się pozbyć siwych włosów:D

      Usuń
  13. Ja jakoś nie mam przekonania do suchych szamponów. Ale być może kiedyś się skuszę ;)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nawet nie wiedziałam, że Garnier ma suche szampony, miła niespodzianka :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja od jakiegoś czasu chcę kupić suchy szampon, ale zawsze zastanawiam się po co mi on haha
    Jaki szampon ogólnie polecasz?

    OdpowiedzUsuń
  16. O rany jestem taka niedoinformowana. Średniowiecze. Suchy szampon ? W życiu o tym nie słyszałam. Brzmi idealnie, mam manię dotykać swoich włosów, a jak jestem długo w szkole, moje włosy nie wygladają za ciekawie. Idealny, poszukam go ^^

    Na pewno gdzieś się wybierzemy, CAAAAŁĄ GRUPĄ. Ale by było cudownie <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapowiada się nieźle, jakoś go omijałam wzrokiem :) Przyznam, że przydałby mi się jakiś na awaryjne wyjścia, kiedy czas nie pozwala zbyt poszaleć ze zwykłym szamponem i suszeniem. Chyba mnie skusiłaś :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy które mają pomóc autopromocji: będą one kasowane ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...