październikowe zużycia: mini recenzje.

17:37:00


dobry wieczór. 
kolejny miesiąc minął zanim zdążyłam mrugnąć oczami, chociaż ten był dla mnie wyjątkowo nieprzyjemny i okryty chorobami. nawet teraz, od paru dni nie ruszam się z domu wypluwając sobie płuca. i nawet nie było mi dane pójść wieczorem na cmentarze. 
no ale, dzisiejszy temat to zużycia, i przy okazji mini recenzje. w tym miesiącu nie poszło mi wyśmienicie, ale nie jest też najgorzej. 
przechodząc do rzeczy. zużyłam 11 produktów, całkiem nieźle. 
jednocześnie w tym miesiącu postanowiłam wykorzystać wszystkie moje zapasy i nie kupować niczego nowego, dopóki nie zużyje wszystkich opakowań czekających w kolejce. a jest tego sporo. 


 1. carex aloe vera
każdemu dobrze znany antybakteryjny żel do mycia rąk. wersja z aloesem jest chyba jedną z moich ulubionych tej firmy. dobrze czyści ręce, i nie śmierdzi tak bardzo alkoholem jak niektóre specyfiki o identycznym działaniu które posiadam. przyjemnie się pracowało, kiedyś na pewno zakupię ponownie. 5/5
2. cien zmywacz do paznokci bez acetonu
jeden z lepszych zmywaczy jakie posiadałam, chociaż moim faworytem nadal jest ten z isany. ale wracając do tego: nie wysusza płytki, ładnie zmywa lakiery, całkiem dobrze radzi sobie z brokatem. duży plus za buteleczkę, którą zostawię i jak tylko skończę zmywacz w żelu który obecnie testuję, raczej powrócę do isany wlanego w tą buteleczkę:) 4-/5 
3. garnier regenerujący krem do rąk z alantoiną
najlepszy krem do rąk jaki posiadałam. cudownie nawilżał dłonie, ładnie pachniał. bardzo wydajny. chwilę się wchłaniał, co było jego jedyną wadą. z pewnością do niego kiedyś powrócę, gdy zużyję to co mam. 5-/5
 1.alterra nawilżane chusteczki oczyszczaace aloe vera.
cudownie pachną, uwielbiam zapach tej linii. co do działania: stosowałam go po zmyciu makijażu zamiast toniku&rano do odświeżenia skóry. parę razy awaryjnie zmyłam nimi makijaż i również sprawdziły się bardzo dobrze, chociaż wolę micele. w zapasie mam jeszcze jedno opakowanie, które z przyjemnością zużyję. 5/5
2. alterra krem na dzień z aloesem.
ponownie uwielbiam jego zapach. bardzo fajnie nawilża, jednak nie przepadałam za używaniem go pod makijaż. nie przypasował mi w tej roli. aczkolwiek swoje zadanie pełnił bardzo dobrze. na dodatek u mnie ma plusa ten zapach, przypomina mi pewien fajny okres w życiu. 5-/5

 1.colgate plax płyn do płukania jamy ustnej
dobrze spełniał swoje zadanie, jednak nie odpowiadał mi jego posmak który zostawiał, dlatego nie wrócimy do siebie i za to duży minus. poza tym, spełniał swoje zadanie bardzo dobrze. ot, mi nie pod pasował smakowo;) 3/5
2. adidas for woman antyperspirant w sztyfcie
znośny antyperspirant, jeden ze "zwyklaków" które używałam w tej formie. spełniał swoją ochronną rolę, jednak czasem zostawiał nieprzyjemne ślady. pod koniec był bardzo ciężki w użytkowaniu gdyż strasznie się kruszył. te mankamenty spowodowały,że raczej nie zakupie ponownie mimo iż spełniał swoją podstawową rolę. 2/5
3.be beauty krem do stóp i paznokci
bardzo przyjemny zapach, dość rzadka konsystencja, co mi osobiście przeszkadzało w użytkowaniu. nawilżał całkiem dobrze latem, wątpię żeby spisał się na zimę. mimo to, zakupię w cieplejsze miesiące. 3+/5
1.puma jamaica woda perfumowana
firma puma produkuje bardzo wiele zapachów które mi się podobają. szczególnie męskich. ale i w damskich znalazłam coś dla siebie;) bardzo energetyczny zapach, kojarzący mi się z latem, tańcem&ruchem. bardzo przyjemny dla nosa. któraś z kolei buteleczka. 5/5
2.essence korektor w sztyfcie
bardzo lubiany przeze mnie produkt, trochę ubolewam nad jego końcem. niezwykle wydajny, fajne krycie. wyglądał dość naturalnie, radził sobie z moimi atopowymi zaczerwieniami. jestem na tak. 5/5
4. rimmel wake me up podkład w płynie
zdecydowanie mój ulubiony podkład, w użyciu kolejna sztuka. bardzo wydajny, rzeczywiście ładnie rozświetla cerę. posiada idealne krycie, nie powoduje efektu maski. nie wysusza, dość długo utrzymuje się na cerze.uwielbiam! 5/5

na szczęście w tym miesiącu raczej wszystkie produkty przypadły mi do gustu, większość z nich gościła u mnie po raz wtórny, i na pewno jeszcze nie raz zagości na moich pułkach.
a Wy, znacie coś z wyżej wymienionych? używacie, lubicie?:) 

ja uciekam do gości, a Wam życzę miłego wieczoru.

You Might Also Like

7 komentarze

  1. ten krem do rąk z garniera uwielbiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Krem garnier mam jako balsam do Ciała, z tej samej kolekcji, póki co mój number one:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam twojego bloga. ;) Choć ciągle mam nadzieję, że za niedługo pojawi się jakiś filmik ;)) Czekam na kolejne posty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo tego:) Nawet znalazło się coś z kolorówki! No i powodzenia w zuzywaniu!

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam ten krem alterry z aloesem, też lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ten antyperspirant.. grrr. kupiłam bo czytałam, że pomarańczowy w kulce jest ok. Myślę, w sztyfcie będzie pewnie jeszcze lepszy. Nic bardziej mylnego niestety.

    OdpowiedzUsuń
  7. alterrowe chusteczki to także mój ulubieniec;))

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy które mają pomóc autopromocji: będą one kasowane ;)

Like us on Facebook

PRAWA AUTORSKIE.

wszelkie treści oraz zdjęcia na tym blogu, są mojego autorstwa. NIE ZEZWALAM na wykorzystywanie ich bez mojej zgody.
jeśli chcesz to zrobić, zapytaj.

Facebook Page

photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket - xclaaux