piątek, 20 kwietnia 2012

Essence nailpolish colletion!

Hej kochane:)
Pierwsza część serii: kolekcje lakierów. Prosicie mnie często o jakieś dokładniejsze opisy lakierów. Postanowiłam zrobić lakierową serię, i na pierwszy ogień pójdzie frima essence. Nawet nie dlatego, że jest to moja ulubiona firma lakierów (chociaż jedna z ulubionych) lecz dlatego, że mam akurat na pazurach lakier z tej właśnie firmy, co i tam Wam zaraz pokaże. (o którym zresztą mówiłam tutaj: KLIK )
No a teraz zajadając żelki, ładuje zdjęcia i biorę się do opisywania każdego lakieru osobno:)
Podzielone są na dwie części: według kolekcji i jednocześnie rozmiarów, i później pokazuje je według zasady od najbardziej lubianych:)
Enjoy!


 Jak widzicie, posiadam 11 lakierów tej firmy, z czego dwa to top coat'y (jeden typowy, o drugim rozpisze się na dole) 
 4 lakiery są większej pojemności, i poza topperem, wszystkie pochodzą z kolekcji multi dimension

 Pierwszy i mój osobisty faworyt ze wszystkich lakierów tej firmy, to topper.
Cudowne confetti o przeróżnych kształtach i wielkościach. Cudownie się mieni, i niestety nie złapałam jego magii, ale niedługo pokażę Wam go na pazurach. Ja jestem w nim zakochana.
W zależności od natężenia jakie chcemy uzyskać, kładziemy 1-2 warstwy. 


 O tym lakierze mówiłam na poprzednim poście- jak widać nowość a już zjadł moje serce.
Zakochałam się w tym kolorze. Długo czaiłam się na taki chabrowy odcień. Widziałam nawet podobny w H&M jednak przy ilości lakierów jakie posiadam, 19,99 za kolejną buteleczkę...na razie na nie, zaciskamy pasa!
Dwie warstwy zapewniają całkiem dobre krycie, chociaż przy dłuższych paznokciach pod światło widać prześwity, które perfekcjonistką mogą przeszkadzać:) 

 Turkusowo mi! Od zawsze miałam słabość do tego koloru, więc kiedy znalazłam go w koszyczku z promocjami, oszalałam ze szczęścia, i tak oto dzięki "króliczkowi"-babci, dostałam go na święta:D
Jeszcze nie miałam go na pazurach, więc nie wiem jak z kryciem, 
ale sadzę, że będą to dwie warstwy. Ale już za sam kolor- wielkie LOVE!

 Bardziej od samego lakieru podoba mi się nazwa:)
Sam kolor? Używałam go dość często gdy go kupiłam. Teraz jakoś nie mam fazy na fiolety, więc czeka na powrót do łask. 
Krycie miał standardowe- 2 warstwy. 

Każdy z powyższych lakierów kosztował 9,90 w cenie regularnej.
Drugi dostałam przy jakiejś promocji a trzeci na święta:)
tak dla jasności. 
 Następne lakiery są z serii color&go.
Szczerze mówiąc, nie rozumiem tej nazwy, nie są wcale jakoś superhiper szybko schnące.
Koszt jednego to ok 6zł. 
Ja zarówno 1szy jak i 2gi lakier dostałam w prezencie. 
Ale przechodzimy do szczegółów. 


 O tym pisałam całkiem niedawno, bo w poprzednim poście. Ma dobre krycie, chociaż gdy nałożyłam 1szą warstwę, rozczarowałam się.Ale odetchnęłam z ulgą gdy nałożyłam 2gą i kolor stał się taki jaki powinien- czysto limonkowy:) 
Jak widać, mam go obecnie na pazurach, i czuje,że będzie często u mnie gościł w to lato:) 
Zdecydowanie faworyt z tej serii. 


 Wprawdzie mam 2 prawie identyczne srebrne lakiery z Golden Rose i z jakiejś serii TESCO(uhuhu szał!)
ale nie mogłam się powstrzymać. Tamte lakiery trochę mnie zawiodły wykończeniem na pazurach.
tego jeszcze nie testowałam, więc na pewno pojawi się osobna notka. 
A może chcielibyście porównanie 3 srebrnych lakierów?;) 


 Czas na topper-nie topper. Z tym lakierem łączy mnie prawdziwa love-hate relationship. 
Kolor urzeka mnie w butelce! Jednak kiedy nałożyłam go na pazury...płacz:( Nie zostawia on na paznokciu drobinek, lecz również niebieską poświatę. Nijak nadaje się jednak jako bazowy lakier użyty sam. 
Na szczęście posiadam w kolekcji lakier który idealnie z nim współgra (i którego nota bene sama bym nie kupiła, dostałam od kolegi na klasowe mikołajki). 
Jednak mimo wszystko, efekt jaki daje na płytce paznokcia, to mistrzostwo!

Niestety przy tym lakierze nie mam numerka, zdarła mi się etykietka.:( 
Jak widać, dość spore użycie-ale to pewnie dlatego, że jest to jeden z moich pierwszych lakierów do paznokci. 
Kolejna love-hate realacja. Cudowny kolor, genialne drobinki. Znośne krycie, ALE
k-o-s-z-m-a-r-n-i-e się go zmywa, nawet metodą z folią!
Tak więc kiedy mam szkołę, i brak czasu na siedzenie i godzinne zmywanie- sięgam po niego niestety rzadko, choć wygląda pięknie:( 


 Koralowy, wpadający w lekką czerwień też przeżył jak widać dni użytku. Ostatnio jakoś o nim zapomniałam, szukam jego odpowiednika w nieco jaśniejszej formie (ktoś coś poleca?:)) 
Jednak sam kolor jest ładny, krycie ma dobre.

 Kolejny lakier z drobinkami, tym razem czarnymi. Jednak tutaj nie ma takiego dramatu ze zmywaniem więc na prawdę nie wiem od czego to zależy:(
Kolor ładny, jednak drobinki zanikają gdzieś na paznokciu, co jest minusem, bo lakier wygląda trochę 'nijak'.
Jednak ja jako lakieromaniaczka posiadam lakier, który potrafi go ładnie odpicować -wanna see?:> 

I ostatni lakier, który używała raczej moja mama niż ja. Kolor jest ładny, ale jakoś niezbyt mogę się przekonać do drobinek w czerwieni. A jak z Wami, lubicie?:)



Mam nadzieję, że post przypadł Wam do gustu. 
Mam pytanie tryryry!
JAKI POST CHCECIE NASTĘPNY?:> 

6 komentarzy:

  1. Fajny :) Więcej filmików na YT !!! Duuużo więcej :) Zrobiłabyś znowu 2 , kolekcję pierścionków bo od tamtej widzę , że dużo ci przybyło :) + do tego naszyjniki , bransoletki itp. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kiedy w końcu nagrasz kolejny filmik ?
    strasznie mi brakuje Twoich filmików ;d

    OdpowiedzUsuń
  3. dodaj jakiś filmik o twojej biżuterii na yt! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Też jestem lakieromanką, tyle że nie mam sztucznych paznokci a bardzo długie własne ;) proszę o więcej postów/filmików o lakierach jakie polecasz i koniecznie o tym które ciężko się zmywa! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. I love all the nail polishes!! So pretty colours! :)

    xx, The Cabinet Of Fashion blogi

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy które mają pomóc autopromocji: będą one kasowane ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...