malina z kakao i mandarynki z bazylią, czyli o żelach original source ponownie.

10:14:00


parę miesięcy temu doznałam zaszczytu dostania się do stałych recenzentek u Hexx. dostałam też w tym samym czasie do testów dwa żele z firmy original source. z żelami tej firmy mam dobre stosunki, szczególnie dzięki nietuzinkowym połączeniom zapachowym.do testów otrzymałam dwa żele z edycji limitowanej. mimo, że było to zimą, żele te widziałam parę dni temu na półkach w tesco, więc możliwe, że możecie jeszcze je znaleźć :) 
ale czy polecam ich zakup? przekonajmy się;) 

jak widać, OS postawiło w tej kolekcji na dwie zupełnie różne kompozycje. jedną mniej a drugą bardziej przewidywalną. spodobała mi się tylko jedna wersja, kto zgadnie która? : ) 


na pierwszy ogień pójdzie wersja malinowo-kakaowa, czyli ta która przypadła mi do gustu. co więcej, spodobała mi się na tyle, że na prawdę żałuję iż była to edycja limitowana. zapach był genialny. ciepły, słodki, mogłabym wręcz rzecz iż opatulał mnie swoją przyjemną wonią. zapach nie był natarczywy, ani co ważniejsze, nie był sztuczny. pachniał dla mnie nieco malinowymi delicjami;) mimo soczystego koloru, i dość wyrazistemu acz nieprzytłaczającemu zapachowi, nie uczulił mnie. nie spowodował czerwonych wysypów czy też swędzenia. (niestety, limitowana wersja truskawki którą kiedyś posiadałam, zaserwowała mi takie niespodzianki.) wydajność jak to przy innych żelach OS bywa, niezbyt zachwycająca. szczególnie szybko zużyłam tą buteleczkę, gdyż opatulanie się tym zapachem przynosiło mi dużo przyjemności. 

drugą wersją jest mandarynka&bazylia. czyli połączenie które nie podbiło mojego serca. zapach żelu był intrygujący, to chyba najlepsze określenie. nie mogę określić jaki miałam stosunek do tej woni. nie przeszkadzała mi i nie wywoływała mojej irytacji ale też nie zachwyciła. poza tą intrygującą otoczką nie wywarła na mnie jakiegoś wrażenie, byłam neutralna. jednak po umyciu się, nie odczuwałam komfortu. moim zdaniem pachniałam jak…przyprawy;) nie jest to zapach który chciałabym czuć na skórze, więc ta wersja skończyła jako płyn do kąpieli, i tam spisała się lepiej. zapach był subtelniejszy, nieco przyjemniejszy dla nosa. właściwości ma takie same jak kolega wyżej. jedynie wydajność tej wersji była u mnie większa, ale tylko dlatego, że rzadziej po niego sięgałam. 



podsumowując, jeśli chodzi o tę kolekcję, jestem pół na pół. jeden zapach rozkochał mnie w sobie, a drugi lekko zaintrygował i nic poza tym. miło jednak było testować oba warianty, szczególnie, że to właśnie pomarańczowej wersji byłam ciekawa ze względu na na prawdę nietypowe dobranie składników. : )
dziękuję bardzo OS i przede wszystkim Hexx za możliwość testowania tych żeli :* 
a jak Wy, miałyście te żele? jeśli tak, jakie odczucia, podobne do moich czy może zupełnie inne? 

You Might Also Like

19 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. mi odpowiada też ich konsystencja i działanie:) jedynie do ceny mogłabym się przyczepić;)

      Usuń
  2. Mandarynka i bazylia - ciekawe połączenie. Chętnie bym spróbowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może uda się jeszcze złapać je w sklepie:)

      Usuń
  3. mi jak na razie tylko dwa zapachy tych żeli przypadły do gustu

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja lubię tylko taki truskawkowo-śmietankowy czy jakoś tak;D w każdym badź razie pachnie jak cukierki truskawkowo-smietankowe;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam żele pod prysznic, ale OS s dla mnie wyjątkowo niekuszące,podobnie jak LePetit Marseillais

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie pamiętam ich, ale zapachy oryginalne. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapachy zdecydowanie typowe dla OS :) Kakao i malina dość popularne połączenie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszy oczy, a malina z kakao byłaby dla mnie świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. choć uwielbiam malinę, to ten pierwszy w ogóle mnie nie kusi ze względu na połączenie z kakao.. :(
    ale ten drugi bym powąchała z chęcią :D

    OdpowiedzUsuń
  10. mają strasznie fajny dizajn, używałabym:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Tych połączeń zapachowych jeszcze nie miałam...

    OdpowiedzUsuń
  12. opakowania nie kuszą faktycznie. ja czytałam wiele pozytywnych opinii, z tej serii jest jeszcze krem do rąk.

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam te żele za zapachy i konsystencje! ostatnio trafilam tez na mydla w plynie OS :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaintrygowało mnie połączenie malina-kakao, ale nie jestem pewna, czy to coś dla mnie. Ja chyba wolę cytrusowe zapachy. W drugim bazylia też mi jakoś nie pasuje. Widać firma chyba lubi eksperymentować z połączeniami zapachowymi :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny post. :)
    Może wspólna obserwacja?
    http://msunseen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. zdecydowanie najlepszy kokosowy z tej serii, próbowałam też miętowy ale niestety po każdym prysznicu w całej łazience pachniało jakby z milion osób na raz myło zęby :D

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy które mają pomóc autopromocji: będą one kasowane ;)

Like us on Facebook

PRAWA AUTORSKIE.

wszelkie treści oraz zdjęcia na tym blogu, są mojego autorstwa. NIE ZEZWALAM na wykorzystywanie ich bez mojej zgody.
jeśli chcesz to zrobić, zapytaj.