środa, 13 marca 2013

bogactwo na paznokciach, czyli świecące golden rose.




z reguły lubię kremowe wykończenia lakierów. ewentualnie świecące toppery. ale czasem dopada mnie chęć na coś mocno szalonego, bogatego w świecidełka,drobinki&brokat. dzisiaj przedstawię Wam mani, które było na moich paznokciach jakiś czas temu. co widać po długości, bo w końcu, po 3 miesiącach mały skubaniec u prawej dłoni złamał się przy samym opuszku. ale nie ważne, milknę już i zdjęcia pokazuję.

jedna warstwa.


dwie warstwy.


zwykły brokatowy topper.


oraz lakier jolly jewels. 




wszystkie trzy lakiery to golden rose
jako bazy użyłam  numerka 66, rzadka konsystencja sprawiła, że po pierwszej warstwie na moich ustach pojawił się ogromny grymas niezadowolenia. ledwo pokrywała płytkę(czego na zdjęciach tak dobrze nie widać) druga warstwa pokrywała je całkiem dobrze, biorąc pod uwagę, że była po tylko baza. do pełnego krycia potrzebne by były trzy warstwy
pierwszym topperem był lakier jolly jewels w kolorze 102, który już po jednej warstwie wygląda dość ładnie.  natomiast dwie warstwy dają większe "bogactwo" czyli po prostu więcej drobinek. 
i ostatnim lakierem był numerek 69 czyli bardzo dużo kolorowych drobinek  które potrzebują dwóch warstw żeby być widoczny. 

jak widzicie, powiało lekkim przepychem no ale cóż:D czasem każdy musi poszaleć, na paznokciach też. lubicie taki manicure, czy nie bardzo? 

uciekam, miłego dnia. buziaki wielkie. 


PS: mam do sprzedania trochę biżuterii, nie noszona: nowa. przesyłka-8zł. może którejś coś wpadnie w oko:) kontakt na: clau.gorska@gmail.com
BIŻUTERIA TU!



24 komentarze:

  1. Mam to srebro i nie bardzo za nim przepadam, ale to ze wzgledu na kolor ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie wygląda, szczególnie z brokatem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ten srebrny jest swietny! ale wole wersje bez brokatu.

    OdpowiedzUsuń
  4. a mi się podoba bardziej z borkacikiem:)

    OdpowiedzUsuń
  5. co znaczy "no regrate" zawrate w naglowku strony?

    OdpowiedzUsuń
  6. efekt bardzo fajny wyszedł, nadaje się w ogóle na jakąś imprezę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Osobno takie sobie, ale razem tworzą piękny efekt :) Doskonale je połączyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo, widać jakiś zmysł lakierowy posiadam:D

      Usuń
  8. Czasami przepych być musi, bardzo fajnie połączyłaś te lakiery !
    ps. zaprosiłam cię do akcji Maliny http://misscandlle.blogspot.com/2013/03/akcja-maliny-rewitalizacja-doni-i-stop.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki bardzo:)
      a do maliny należę;)

      Usuń
    2. a co do akcji, bardzo dziękuję, postaram się opublikować taki post:*

      Usuń
  9. nie przepadam za perlowymi lakierami ale w polaczeniu z tymi toperkami wygląda to baardzo sympatycznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. perłowego wykończenia również nie lubię:)

      Usuń
  10. z toperami efekt super! sam w sobie nie w moim stylu.. wolę kremiaki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja osobiście nie maluję często paznokci, bo zwyczajnie nie umiem. ;] ale jak już mi się zdarzy, to jest to zwykły jeden kolor i na to ewentualnie brokat dla ozdoby. ;)
    fakt, rzadkie lakiery nie są dobre, chociaż kiedyś wydawało mi się, że są. no cóż. z reguły nie chce mi się nakładać dwóch warstw. ;d czyste lenistwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. praktyka czyni mistrz, ćwicz kochana, ćwicz! w końcu będzie Ci wychodzić, ja nadal nie maluję paznokci tak jak bym chciała:)
      lubię malować paznokcie i dwie warstwy to nie kłopot, ale lubię porządne krycie.

      Usuń
  12. E tam przepych, każda kobieta lubi od czasu do czasu zabłysnąć - można na paznokciach, można przez makijaż, byle umiejętnie. A ty zdecydowanie wiesz co zrobić, by wywołać dobry efekt :)
    Podziwiam wytrwałości w doprowadzeniu paznokci do takiej długości. Moje mają jakieś 1,5cm i już się dziwię, że zdołałam je doprowadzić do takiego stanu (z czego jestem dumna). Zapuszczanie to ciężki, męczący i często irytujący proces. Ale efekty potrafią powalić :)
    Pozdrawiam cieplutko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo! :)
      oj faktycznie, zapuszczanie to katorga. sama znowu tego doświadczam, gdyż paznokcie łamią mi się na połowie płytki(sic!) i niestety muszę je krótko trzymać. ale walczę z nimi aby były długie.
      buziaki:*

      Usuń
  13. mam jeden lakier golden rose,ale nie powiem, bym była z niego zadowolona, taki nijaki, jednej wartswy praktycznie w ogóle nie widać, trzeba cisnąć kilka razy, zanim się pojawi kolor ;d

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładnie wyszły Ci te paznokietki. :) Będę zaglądać częściej, i obserwuję ! :))

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie zostawianie komentarzy które mają pomóc autopromocji: będą one kasowane ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...